Odkrywanie tajemnic dawnego Konstantynopola zaczęliśmy od niezwykłej dzielnicy Sultanahmet. Śmiało można rzec, iż właśnie tutaj bije turystyczne serce metropolii. Hagia Sophia, Błękitny Meczet (klik) oraz oczywiście Pałac Topkapi (miejsce, które teraz bierzemy pod lupę) to trzy giganty, których nie to, że nie wypada… Ich po prostu nie można pominąć.

Ola i Pałac Topkapi.

Pod Lupą: Pałac Topkapi (tur. Topkapı Sarayı) w Dzielnicy Sultanahmet.

    Siedziba sułtanów osmańskich od czasu zdobycia przez nich Konstantynopola, wpisana obecnie na listę zabytków UNESCO. Absolutna skarbnica tureckiej historii i ważny punkt na mapie muzułmańskiego świata ze względu na przechowywane w pałacu relikwie proroka Mahometa.

Widok na Pałac Topkapi z Wieży Galata. Pałac Topkapi. Więcej o Wieży Galata – klik.

Pałac Topkapi, a Bilety i Kolejki…

    Jesteśmy i chcemy kupić bilet. Co widzimy??? Przeogromne kolejki i tłoczących się do wejścia głodnych wiedzy (no nie jesteśmy do końca pewni czy wiedzy…) turystów. W każdym razie… trochę poczekaliśmy (radzimy odwiedzić to miejsce dosłownie z samego rana, a wręcz czekać już w kolejce na otwarcie kas). Bilety są raczej drogie… Można kupić wstęp do samego pałacu lub dorzucić kilka lir, by zwiedzić dodatkowo harem. Zdecydowaliśmy się na rozszerzoną wersję.

Dziedziniec pierwszy. Czy widzicie ten dziki tłum? My się troszkę wepchaliśmy… Nie mieliśmy tyle czasu, by tu stać! Hmm… Pewnie jak każdy…

Pałac Topkapi i Pierwsze Bramy.

    Aby wejść na teren pałacu trzeba pokonać kilka bram. Pierwsza – Brama Imperialna nie stanowi dla nikogo żadnej przeszkody. Przejście jest nieodpłatne, podobnie jak kiedyś. Od zawsze dzieciniec za tą bramą (pierwszy dziedziniec) był jedyną publicznie dostępna część pałacu. Płacimy dopiero przed Bramą Pozdrowień (Brama Środkowa), co czyni dziedziniec drugi pierwszą odpłatną częścią kompleksu.

    Pierwsza rzecz, jaka zwróciła naszą uwagę po pokonaniu przeszkody w postaci samego wejścia, to niebotyczne kolejki do konkretnych sal w pałacu! Że co?! Nie dość, że kolejka na zewnątrz, to jeszcze milion kolejek wewnątrz!!! To oblężenie nie zrobiło na nas pozytywnego wrażenia…

Dziedziniec trzeci. Kolejne kolejki… Tym razem już wewnątrz pałacowych murów.

Prywatne Komnaty Sułtana, Harem.

    No cóż. Uzbrajamy się w cierpliwość. Całe połacie… ogromy cierpliwości. I idziemy. Kierujemy swoje kroki ku prywatnym komnatom sułtana i jego rodziny (Harem), tj. jego matki, żon, konkubin oraz dzieci. Mężczyzna mógł mieć 4 żony i tyle konkubin, ile tylko zdołał utrzymać. Komnaty te są dodatkowo płatne i według nas jest to zbiór najpiękniejszych miejsc w całym pałacu. Co ma oczywiście sens, jako że były to pomieszczenia zaprojektowane specjalnie dla sułtana. Jednak czujemy pewien niedosyt… Spodziewaliśmy się duszących kadzidełek czy wielkich i miękkich łoży usłanych poduszkami. Co prawda łoża były, ale jakieś takie nagie. No w każdym razie chyba łapiecie sens. Po prostu komnaty są puste… Jedyne, co widzicie to ozdobione ściany, piękne to prawda, ale to wszystko. Aczkolwiek, jeżeli decydujecie się na zwiedzanie pałacu, to na pewno dołóżcie te kilka groszy i odwiedźcie również Harem. Bez tych komnat Topkapi to praktycznie tylko muzeum z baaardzo długimi kolejkami do każdej pojedynczej Sali. Piszemy praktycznie, bo jednak są tu też inne piękne miejsca (czwarty dziedziniec), które Wam za chwilę pokażemy.

Harem, Pałac Topkapi.

Stambuł i Relikwie Dwóch Religii.

     Aby dostać się na dziedziniec trzeci należy przejść przez Bramę Szczęśliwości. Za tą granicą mieszczą się prywatne posiadłości sułtana, gdzie spędzał on wolny czas (kiedy akurat potrzebował wytchnienia od wszystkich kobiet w Haremie… :P). Nikt bez specjalnego pozwolenia nie mógł przejść przez Bramę Szczęśliwości. My możemy 😛 Na terenie tej części pałacu znajdują się ważne relikwie: dla świata islamu – te związanie z prorokiem Mahometem, a dla chrześcijaństwa – przedramię św. Jana Chrzciciela.

a) Wieża Sprawiedliwości b) Zaraz przy Bramie Szczęśliwości c) Wejście do Sali Audiencyjnej d) Biblioteka sułtana Ahmeda III.

Pałac Topkapi, Czwarty Dziedziniec.

    Czwarty dziedziniec to właściwie wyodrębniona część dziedzińca trzeciego. Już bardziej prywatnej części przeznaczonej dla rodziny sułtana nie było. Stąd roztacza się widok na miasto, wybrzeże i Bosfor. Niestety obecny tego dnia smog trochę zakłócił nam relaks i podziwianie widoków.

Czwarty dziedziniec.

Widok z czwartego dziedzińca i unoszący się nad miastem smog oraz… zainteresowanie Piotrka.

Pałac Topkapi w Dzielnicy Sultanahmet. Jesteśmy na TAK czy na NIE…?

    Nie zwiedziliśmy całego pałacu, nie odwiedziliśmy wszystkich komnat, nie zobaczyliśmy wszystkich eksponatów. Nie żałujemy. To, co zobaczyliśmy jest właściwie esencją tego miejsca, a reszta, którą sobie odpuściliśmy to tylko muzeum i gigantyczne kolejki.

    Jak już wcześniej zaznaczyliśmy, bilety były całkiem drogie i jeżeli mamy być całkowicie szczerzy, to bardziej oszczędnym turystom polecamy zwiedzić Hagię Sophię. Jeżeli oczywiście wahacie się co zobaczyć i możecie sobie pozwolić tylko na jedną z tych pozycji. Pałac jest piękny, to prawda, nie jesteśmy jednak do końca pewni czy warty jest swojej ceny.

Adres: Fatih/İstanbul.

Godziny otwarcia:

  • 15 kwietnia – 31 września 09:00 – 19:00 (kasa biletowa zamykana o 18:00).
  • 1 października – 14 kwietnia 09:00 – 17:00 (kasa biletowa zamykana o 16:00).
  • Harem 09:00 – 17:00.
  • Zamknięte: wtorki + pierwszy dzień Ramadanu.

Koszt:

  • Pałac: 40 TL.
  • Harem: dodatkowe 25 TL.
  • Dzieci do 12 roku życia: za darmo.
  • Można wypożyczyć audio-przewodnika (nie znamy ceny).

    Ceny, które podaliśmy, znaleźliśmy w Internecie. My w 2013 roku płaciliśmy 25 TL za pałac i 15 TL za harem. Znajomy Turek powiedział, że te ceny się non stop zmieniają. Tym bardziej, że podczas naszej wizyty turecka waluta była zdecydowanie silniejsza względem złotego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *