20 godzin przesiadki… Brzmi tragicznie? Jeżeli planujecie taki długi czas spędzać na lotnisku, to szczerze życzymy powodzenia. Taka sytuacja to nic innego jak darmowa wycieczka fakultatywna! Zatem do dzieła!

    Skłamalibyśmy mówiąc, iż Tajpej było dla nas wycieczką jednodniową (6.11.2016). Przylecieliśmy o 12.55, ogarnęliśmy stempelki w paszportach i do miasta ostatecznie dotarliśmy po godzinie 15.00. Zostało nam lekko ponad 2 godziny do zachodu słońca. Na szczęście Tajpej to miasto bezpieczne, które można zwiedzać do późnych godzin nocnych.

Grobowiec Czang Kaj-szeka, Panorama Tajpej.

Grobowiec Czang Kaj-szeka.

    Wysiedliśmy (z busa nr 1819, linia lotnisko – centrum miasta, cena ok. 30 zł za osobę w dwie strony) na Tajpej Main Station. Stąd już tylko kawałek do Grobowca Czang Kaj-szeka, gdzie znajdziemy Narodową Halę Pamięci, Teatr Narodowy i Narodową Salę Koncertową. Do kompleksu prowadzi wielka śnieżnobiała brama, widoczna już z daleka. Świetny punkt na sesje zdjęciową… Główną atrakcją jest jednak nie sama brama, a Hala Pamięci. Budynek dokładnie na przeciwko, do którego prowadzą dwa rzędy schodów po 89 stopni. Reprezentują one wiek Czang Kaj-szeka, byłego prezydenta Republiki Chińskiej, w momencie śmierci.

    Tam właśnie odbywa się cogodzinna uroczysta zmiana warty, która wydaje się być nadal ważnym wydarzeniem dla mieszkańców. Wysuwamy ten wniosek na podstawie obserwacji: beztrosko cykamy sobie foty na terenie kompleksu, kiedy to starszy pan nie mówiący praktycznie po angielsku ochoczo zaprasza nas na wspomnianą zmianę warty. Tak po prostu przerwał nam naszą sesję, bo uznał za niezwykle ważne byśmy uczestniczyli w tym wydarzeniu. Miłe 😛 Wbiegliśmy po schodach i zdążyliśmy idealnie na czas (było lekko przed 16.00).

    Oglądamy spektakl w totalnej ciszy, jedyne dźwięki jakie do nas dochodzą,wydaja obcasy wartowników. Całe przedstawienie mogłoby robić piorunujące wręcz wrażenie, gdyby… się tak okrutnie nie dłużyło… Panowie poruszają się pooowoooli, wykonują szeregi ćwiczeń i prezentacji broni. Mimo, że niemalże się nie poruszają, to jakoś dla nas wykonują masę niepotrzebnych ruchów. Co również można zaobserwować gołym okiem, to fakt, iż panowie wyglądają i zachowują się jak żywe posągi. Wokoło nich chodzi dwóch dżentelmenów. Poprawiają im mundury, obciągają koszule, czy nakładają kaski (jeden z żołnierzy podczas zmiany zahaczył bronią o hełm i ten z niemiłosiernie głośnym brzdękiem wylądował na posadzce).

Grobowiec Czang Kaj-szeka.

Koszt: bezpłatnie.

Adres: No. 21, Zhongshan S Rd, Zhongzheng District, Tajpej City, Tajwan 100.

Elephant Mountain i Zachód Słońca Nad Tajpej.

    Zaraz koło Grobowca jest stacja metra linii czerwonej o tej samej nazwie. Jedziemy nią do końca trasy, do stacji Xiangshan. Korzystamy z wyjścia prosto na park, który niestety jest zamknięty. Obok metra są znaki na szlak Songshan, który jest właśnie wejściem na Elephant Mountain, co jest oczywiście naszym celem. Droga nie jest długa, jakieś 15 min i jesteśmy na górze, i możemy podziwiać miasto z wysoka, a nasz ulubiony moment na widoczki to oczywiście zachód słońca 😛

Wejście na szlak oraz panorama Tajpej z Elephant Mountain.

Koszt: bezpłatnie.

Adres: 110, Tajwan, Tajpej, Xinyi District.

Tajpej 101. Wysoko i Jeszcze Wyżej!!!

    Miasto ma do zaoferowania 3 świetne miejsca na podziwianie go z wysoka (wspomniana wcześniej Elephant Mountain, Tajpej 101 oraz Maokong Mountain). My zdecydowaliśmy się na 2 pierwsze punkty (aby dostać się na Maokong Mountain najlepiej udać się do taipeiskiego zoo i stamtąd pojechać Gondolą, która podobno kosztuje NT$50 w jedną stronę).

    Wróćmy jednak do Tajpej 101, niewątpliwej wizytówki miasta i jednego z najwyższych światowych drapaczy chmur. Nazwa wysokiego na 509,2 m wieżowca nawiązuje do liczby kondygnacji (101 kondygnacji nadziemnych) oraz położenia w mieście (kod pocztowy zawiera liczbę 101). Wybudowany w postmodernistycznym stylu, łączy tradycyjne azjatyckie elementy z nowoczesnymi międzynarodowymi symbolami. Budynek wyposażony jest w systemy zabezpieczeń przed trzęsieniom ziemi i huraganom, często nawiedzającym tę część świata.

    Sam interesujący nas punkt widokowy zlokalizowany jest na 89 piętrze, do którego wjeżdżamy meeega szybką i ciekawie wyglądającą windą (wjazd zajmuje tylko 39 sekund!!!, czuć zmiany ciśnienia). Obchodzimy miejsce wokoło i szukamy schodów na górę, na zewnętrzną platformę widokową (91 piętro). Widok świetny, gorąco polecamy!

    Należy jednak zarezerwować sobie trochę czasu ze względu na kolejki (a może lepiej wybrać się tam rano???). Nam zależało na widoku, na miasto nocą.

Tajpej 101.

Koszt: 600 TWD (ok. 78zł)

Godziny otwarcia: Poniedziałek – Niedziela 9:00 – 22:00.

Adres: Tajpej 101, No. 7, Section 5, Xinyi Rd, Xinyi District, Tajpej City, Tajwan 110.

Świątynia Longshan… Po Prostu Cudo.

    Znowu musimy wrócić w okolice Grobowca Czang Kaj-szeka. Kombinacja ta była zaplanowana z premedytacją, gdyż tak jak już mówiliśmy chcieliśmy zrobić zdjęcia miasta z wysoka podczas zachodu słońca. Teraz ponownie wsiadamy do metra i kierujemy się na stację Longshan Temple (początkowo linia czerwona Xiangshan – Taipei Main Station, którą potem zmieniamy na niebieską w kierunku Dingpu, stacje: Tajpej Main Station – Longshan Temple). Wychodzimy naprzeciwko świątyni.

    Świątynia powstała w 1738 roku, a samo miejsce wybrane pod budowę owiane jest legendą. Podobno wzniesiono ją w miejscu, gdzie jeden z osadników zawiesił na drzewie amulet bogini Guanyin (Chiny, buddyzm, postać porównywana do roli Maryi w katolicyzmie), który promieniował ostrym światłem. Miejsce uznano za święte i właściwe pod budowę świątyni na cześć bogini. Ostatecznie jest to również miejsce kultu wielu innych bóstw buddyjskich, taoistycznych i konfucjańskich.

    Świątynia jest po prostu niesamowita. Dosłownie nie wiedzieliśmy na co się patrzeć, wszędzie piękne ozdoby, które zostały wykonane z niezwykłą dbałością o detale. Wokoło dużo wiernych, zapalających świece, czytających pisma, rzucający kamieniami, składający pokłony. Staraliśmy się im nie przeszkadzać, ale jednocześnie uchwycić chociaż odrobinę panującej tam atmosfery.

Świątynia Longshan.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny otwarcia: 6:00 – 22:00.

Adres: No. 211, Guangzhou St, Wanhua District, Tajpej City.

Nocny Market – Dobrze i Tanio.

     Planowaliśmy zwiedzanie dwóch nocnych marketów znajdujących się w pobliżu interesujących nas atrakcji. Niestety czasami rzeczywistość i nieubłaganie płynący czas zmusza nas do weryfikacji wcześniejszych założeń. Rezygnujemy z Tonghua na rzecz bliższego poznania tylko jednego miejsca – Guangzhou, które jest w bezpośrednim sąsiedztwie świątyni Longshan, a ponadto znajduje się „po trasie” do kolejnego punktu wycieczki.

    Śmiało można rzec, iż market otacza całą świątynię Longshan. Czy pójdziemy w prawo, czy w lewo, natrafimy na ulicznych sprzedawców, tłok, harmider i ogólnie rzecz ujmując – bałagan (tak do tej pory obcy w tym mieście). Handlarze nie są specjalnie nachalni czy męczący, można w spokoju i bez stresu spacerować, podziwiać i skosztować tutejsze specjały. Nas szczególnie interesowało jedzenie, aczkolwiek market oferuje znacznie więcej. Ubrania, płyty muzyczne, ozdoby, obrazy, pamiątki czy wręcz garażowe wyprzedaże to zwykły chleb powszedni.

    Znaleźliśmy również miejsce, gdzie serwują dość kontrowersyjną potrawę (ponoć bulwersują się nie tylko turyści, część lokalnej ludności również przeciwna jest takiej działalności). Mowa o zupie z węża. Danie popija się kieliszkiem krwi gada… Dość… niespotykane. Nie zdecydowaliśmy się na ten specyfik. Dziwne i negatywne uczucia wywołuje dodatkowo widok w klatkach węży oraz myszy… Ludzie jedzą węże, węże jedzą myszki… Koło życia w pigułce. Nie, dziękujemy.

    Ogólnie odbyło się niemalże bez przykrych niespodzianek. Zaczepił nas tylko jeden pijaczek i co dziwne, chciał nam dać pieniądze… Wrzeszczał, był nachalny i pluł wokoło… No cóż, zdarzyć się może wszędzie.

Nocny Market.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny otwarcia: 18:00 – 00:00

Adres:  Guangzhou Street, Tajpej.

Ximending – Dzielnica, Która Żyje.

    Prosto z marketu udaliśmy się spacerkiem w kierunku dzielnicy Ximending. Po drodze eksplorowaliśmy wąskie i ciemne uliczki. Z reguły prowadziły one do ubogich mieszkań czy małych dziedzińców wewnątrz tej wielkiej miejskiej dżungli. Mimo, że wałęsaliśmy się po obcym dalekim mieście bardzo późno w nocy i dodatkowo nie omijaliśmy miejsc, które spokojnie uznać można za dzielnice biedy, zawsze czuliśmy się bezpiecznie. Zawsze było ładnie i w miarę czysto, bardziej kulturalnie niż w Europie.

    Docieramy. Dzielnica Ximending, miejsce tętniące życiem za dnia i do późnych godzin nocnych. Handel, zabawa, dobre jedzenie. Tutaj jest dosłownie wszystko! Klimat nadają świecące się z każdej strony neony, a reklamy mimo, iż atakujące na każdym kroku, to w jakiś dziwny sposób nie rażą po oczach. Jakoś tutaj komponują się idealnie i wręcz dziwnie by było bez nich.

Ximending.

228 Peace Memorial Park i Nasze Ostatnie Chwile w Mieście.

    Korzystając z ostatnich minut przed odjazdem naszego autobusu, cykamy kilka zdjęć w parku. Wokoło leży czy śpi wiele osób, które nie wyglądają na bezdomnych. Nie chcemy zakłócać ich kontemplacji. Obieramy kierunek na Tajpej Main Station i chwilę po godzinie 2 w nocy wsiadamy do autobusu 1819 w kierunku Tajpej Airport.

Park.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny otwarcia: całodobowo.

Adres: 100, Tajwan, Tajpej, Zhongzheng.

Inne Zdjęcia.

Wydatki i Podsumowanie:

Transport:

  • Lotnisko – miasto (2*30 zł=60zł)
  • Metro (8*3,25 zł=26zł)

Atrakcje:

  • Tajpej 101 (2*78zł=156zł)

Jedzenie:

  • Nie podamy tutaj dokładnych cen, ale najeść można się naprawdę po taniości, szczególnie na nocnych marketach.

    Nasze ogólne odczucia i wrażenia? Tajpej jest genialne!!! Po zwiedzaniu pozostaje satysfakcja, ale i niedosyt czy wręcz głód azjatyckiej kultury. Czysto, ładnie, bezpiecznie, do tego niesamowita kuchnia i darmowe atrakcje (my płaciliśmy tylko za Taipei 101). Baaardzo polecamy!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *