Niecałe 3 dni. Tyle mieliśmy czasu na poznanie uroków pewnego wspaniałego miasta… Wiedeń. Czy to za dużo, a może za mało? Co warte było zobaczenia, a co w sumie mogliśmy sobie darować? Belweder, Budynek Parlamentu czy Katedra św. Szczepana to dopiero początek przygody. Trzeba jeszcze znaleźć czas na Dom Hundertwassera czy Park Rozrywki Prater. Taaaak, Wiedeń ma dużo do zaoferowania. Żywimy nadzieję, że nasze szybkie podsumowanie wyjazdu pomoże Wam zaplanować kilka dni w pięknej austriackiej stolicy.

    Wypad miał miejsce w kwietniu 2013, był to nasz przystanek po drodze do Turcji (wszystkie posty tutaj – klik). Startowaliśmy pociągiem z Wrocławia, gdzie wówczas mieszkaliśmy, potem mały przystanek w Katowicach, kiedy to spotkaliśmy się ze starą znajomą i znowu w drogę. Tym razem już prosto do Wiednia zabrał nas PolskiBus. Podróż męcząca, niewygodna, autobus okropnie zatłoczony (w końcu każdy jechał na majówkę), ale TANIO xD Zapłaciliśmy jakieś grosze… Nie pamiętamy ile, ale na pewno sporo poniżej 100 zł za 2 osoby w 2 strony… Chyba 60zł… Pewni nie jesteśmy. Finał taki, że zmęczeni i totalnie obolali dotarliśmy do Wiednia około godziny 6 rano.

Dom Hundertwassera oraz Nasze Pierszej Kroki w Wiedniu.

Trudna Sztuka Podróżowania…

    Nocleg zorganizowaliśmy sobie, bez większych problemów, na couchsurfing u niezwykle sympatycznej i młodziutkiej studentki, Sarah. Dziewczyna sprawiała wrażenie dość cichej i spokojnej osoby. Do czasu… kiedy otworzyliśmy pierwszą butelkę. Integracja rozwinęła się dość szybko i niechybnie zbliżała się ku rundce po okolicznych barach, gdzie Sarah zagadała do jakiegoś kolesia, który zaczął kupować nam drinki, wskoczyłyśmy za bar (Ola i Sarah) celem wybrania właściwych do naszych owocowych koktajli składników, a na koniec znaleźliśmy 50 euro na ziemi… I w ten właśnie magiczny sposób zwrócił się nam cały wypad do Austrii xD

Imprezy i Integracje to Punkt Obowiązkowy Dla Użytkowników Strony CS.

    Zanim jednak doszło do noclegu, spędziliśmy cały dzień wałęsając się po mieście… z ogromnie ciężkimi plecakami na plecach… Teraz podróżujemy w dość ekonomiczny sposób. Tamte czasy to… totalna bieda xD Nie mieliśmy kasy na podróże, a mimo to jeździliśmy licząc się z każdym groszem. BO CHCIEĆ TO MÓC!!! Generalnie w plecakach nawet mieliśmy słoiki z żarciem, więc tak, były ciężkie.

    Spacer po centrum Wiednia pozwala odkryć wiele interesujących miejsc w stosunkowo krótkim czasie. Nasze tempo było powolne, wręcz ślamazarne, ze względu na ciążący nam bagaż. Mimo wszystko, udało nam się co nieco zobaczyć głównie dlatego, że wiele atrakcji położonych jest blisko siebie. Zobaczcie sami: 

Wiedeń i Belweder na Początek.

    Pierwszy punkt z naszej listy znajdował się bardzo blisko miejsca, gdzie wysiedliśmy z busa. Wiedeński Belweder, bo o nim właśnie mowa, jest to barokowy pałac księcia Eugeniusza Sabaudzkiego. Nie możemy powiedzieć, iż jeden z najbardziej znanych wiedeńskich zabytków nas nie zachwycił, bo nie weszliśmy do środka xD W tego typu zabytkach kręcą nas bardziej ogrody, a ten tutaj tylko nas rozczarował. Szkoda nam było zatem czasu jeszcze na wnętrza… Szybkim krokiem obeszliśmy park i ruszyliśmy dalej w poszukiwaniu przygody.

Wiedeński Belweder.

Koszt: Dorośłi 26 euro, wstęp wolny i zniżki do 18 roku życia.

Godziny otwarcia: cały tydzień oprócz niedzieli 10:00 – 18:00.

Adres: Prinz Eugen-Straße 27, 1030 Wien, Austria.

Budynek Parlamentu. Miasto Wiedeń.

    Wiedeński budynek parlamentu zlokalizowany jest przy tzw. Ringu (niem. Ringstraße) – bulwar w centrum miasta, jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic. Budowla niezwykle interesująca i zdecydowanie warto nacieszyć nią oko, choć powstała w dość mało kreatywnej konwencji, jaką jest historyzm. Tutaj, ewidentnie artysta naśladował sztukę antycznej Grecji.

Budynek Parlamentu.

Koszt: 5 euro.

Godziny otwarcia: cały tydzień oprócz niedzieli 08:30–18:30.

Adres: Dr.-Karl-Renner-Ring 3, 1017 Wien, Austria.

Twórczość Hundertwassera, Czyli Dom Hundertwassera oraz… Spalarnia śmieci w Spittelau.

    Komu z nas nie przyda się trochę magii? Albo wręcz odrobina szaleństwa zmieszana z baśniowym klimatem? Taka kombinacja ożywi szarą rzeczywistość i doda wyrazu. W Wiedniu widzieliśmy dwa takie miejsca, totalnie nie z tej ziemi, i oba wiążą się z życiem i twórczością jednego człowieka. Friedensreich Hundertwasser to artysta, który unikał regularności i utartych szlaków. Stosował szalone połączenia zarówno kształtów, jak i kolorów. Jego budowle mają coś w sobie, coś z wolności, marzeń i wyzwolenia z okowów „dorosłego” czy „dojrzałego” sposobu myślenia.

    Pierwszy budynek – Dom Hundertwassera (niem. Hundertwasserhaus) – kompleks mieszkalny na rogu Kegelgasse i Löwengasse, niestety nieudostępniony do zwiedzania. Z zewnątrz widzimy mozaiki, kafelki, falujące linie, wyrastające zewsząd drzewa, a wszystko podane w zestawieniu niezwykle żywych kolorów. Nie ma tutaj miejsca na nudę! Wyobraźnia szaleje… Oj, chciałoby się zajrzeć do środka…

Dom Hundertwassera – Magnes Na Turystów.

Koszt: bezpłatnie (zakaz wstępu do środka).

Godziny otwarcia: budynek można podziwiać całą dobę.

Adres: Kegelgasse 36-38, 1030 Wien, Austria.

   Drugie miejsce to Spalarnia śmieci w Spittelau. Hundertwasser przekształcił standardowy (oczywiście wysoce nieatrakcyjny) przemysłowy obiekt w dzieło sztuki! Pokazał, że wszystko, nawet miejsce z natury tak nieatrakcyjne, jak budynek, którego przeznaczeniem jest przetwarzanie odpadów, może być piękne i magiczne. Oczywiście dom bardziej wymiata, no ale to jest przecież spalarnia śmieci!!!

Twórczość Hundertwassera, czyli Spalarnia śmieci w Spittelau.

Koszt: bezpłatnie (zakaz wstępu do środka).

Godziny otwarcia: budynek można podziwiać całą dobę.

Adres: Spittelauer Lände 45, 1090 Wien, Austria.

Wiedeń i jego świątynie.

    Kręcąc się po mieście, zajrzeliśmy oczywiście do kilku większych czy mniejszych miejsc kultu. Oto, co spotkaliśmy na naszej drodze:

Katedra św. Szczepana (niem. Stephansdom, Domkirche St. Stephan)

    Szeroko znana Katedra św. Szczepana, uchodząca za jeden z niezaprzeczalnych symboli Wiednia wznosi się w centrum najstarszej części miasta, tj. plac św. Szczepana (niem. Stephansplatz). Zdecydowanie najważniejsza świątynia w okolicy, miejsce pochówku władców Austrii oraz dynastii Habsburgów, również istotny ośrodek sztuki – wewnątrz znajdziecie wiele dzieł gotyckich i barokowych. Na szczególną uwagę zasługuje kolorowy układ dachówek, który przestawia zarówno cesarskiego orła Habsburgów, jak i herby miasta Wiednia i Austrii. Punkt obowiązkowy ze względu na swoją wartość historyczną.

Katedra św. Szczepana w Wiedniu.

Koszt: do katedry wchodzi się bezpłatnie. Katakumby i wjazd na dzwon to już atrakcje płatne (niestety nie wchodziliśmy, więc nie dajemy głowy za te info, ale wyczytaliśmy, że jest to koszt to 5.50 euro za osobę dorosłą, 4.00 euro w przypadku biletów grupowych, a 2.00 euro za młodzież szkolną.

Godziny otwarcia: od poniedziałku do soboty: 6.00-22.00, niedziele i święta: 7.00-22.00.

Adres: Stephansplatz 3, 1010 Wien, Austria.

Kościół św. Piotra (niem. Peterskirche)

    Świątynia również znajduje się w samym centrum miasta, tutaj: plac św. Piotra (niem. Petersplatz), niedaleko Katedry św. Szczepana, niemalże przy samej Kolumnie morowej (niem. Pestsäule), tj. barokowej kolumnie Trójcy Świętej, która wzniesiona została przez Leopolda I Habsburga, jako pamiątka ocalenia go od epidemii dżumy w XVII wieku. W miejscu, gdzie obecnie zlokalizowana jest kolumna, grzebano zwłoki nieszczęśliwców, którzy umarli wskutek zarazy.

    Wróćmy jednak do samego kościoła… Niezwykle niepozornego z zewnątrz, niemalże niewidocznego, gdyż otoczony jest wysoka zabudową. Po wejściu do środka, po prostu nas zatkało. Nie spodziewaliśmy się takiego przepychu po tak skromnym miejscu… Barok w pełnej krasie! Dodatkowo cisza i spokój, każdy ruch wywołuje wiele niepotrzebnych dźwięków, akustyka jest idealna. Aż grzechem jest zakłócanie ciszy w takim miejscu… Kościół przypadł nam do gustu zdecydowanie bardziej niż oklepana Katedra św. Szczepana, gdzie dodatkowo wszelkie próby wyciszenia zakłócają grupy turystów. Tutaj czujemy się… bliżej nieba… W każdym razie tak, jak powinno się czuć w miejscu kultu.

Kościół św. Piotra.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku: 7.00-20.00, soboty, niedziele i święta: 9.00-21.00.

Adres: Peterspl. 1, 1010 Wien, Austria.

Kościół św. Karola Boromeusza (niem. Karlskirche)

    Jedna z najsłynniejszych barokowych budowli Europy. Świątynia powstała w podzięce za koniec epidemii dżumy, która nawiedziła Wiedeń w XVIII wieku.

Kościół św. Karola w Wiedniu.

Koszt: 8.00 euro za osobę dorosłą, 6.00 euro w przypadku biletów grupowych, a 4.00 euro za młodzież szkolną; możliwość wjazdu na wieżę.

Godziny otwarcia: od poniedziałku do piątku: 7.30-19.00, soboty: 8.30-19.00, niedziele: 9.00-19.00, święta: 12.00-19.00.

Adres: Kreuzherrengasse 1, 1040 Wien, Austria.

Kościół św. Ruprechta (Ruperta) (niem. Ruprechtskirche)

    Najstarszy kościół w Wiedniu jest malutką romańską świątynią, która niezłomnie opiera się wpływowi czasu. Niejedna rekonstrukcja czy przebudowa nie odebrała klimatu tej budowli, która zdecydowanie obok kościoła św. Piotra jest naszą ulubiona świątynią w Wiedniu.

Kościół św. Ruprechta.

Koszt: brak danych (podejrzewamy, iż jest za darmo).

Godziny otwarcia: brak danych (był zamknięty, gdy do niego dotarliśmy, a było to późne popołudnie).

Adres: Ruprechtspl. 1, 1010 Wien, Austria.

Wiedeń i Jego Muzeum Tortur (niem. Foltermuseum).

    Nie wiemy czego się tak naprawdę spodziewaliśmy kierując się do tego muzeum… Bo w sumie jak inaczej można przedstawić ciemną stronę człowieczeństwa, czym niewątpliwie jest mnogość pomysłów i przyrządów służących do zadawania bólu, jak po prostu położyć je na widoku i opatrzeć tabliczką z opisem??? Często też wyobraźni pomagały woskowe postaci wykręconych z bólu ludzi. Miejsce jest małe i zdecydowanie nieciekawe. Wyszliśmy bardzo szybko, mocno rozczarowani. Nie polecamy.

Muzeum Tortur w Wiedniu.

Koszt: 6 euro.

Godziny otwarcia: codziennie 10:00 – 18:00.

Adres: Fritz-Grünbaum-Platz 1. 1060 Wien.

Pałac Hofburg.

    Pałac Hofburg jest to pałac władców Austrii (od Rudolfa I po Karola I), co oznacza, że służył Habsburgom od XIII aż po XX wiek. Niesamowite. Pałac był zimową rezydencją wspomnianej rodziny, letnią był pobliski pałac Schönbrunn (który opiszemy w następnym poście o Wiedniu). Zagorzali wielbiciele historii na pewno znajdą tutaj coś dla siebie, nam wystarczyło nacieszyć oczy pięknem i harmonią, która nas otaczała. Oczywiście przy pałacu znajdują się ogrody – Volksgarten. A dodatkową ciekawostką jest fakt, iż od strony północnej (czyli od placu św. Michała) znajdują się jedyne, zachowane w Wiedniu, ruiny rzymskie.

Pałac Hofburg.

Koszt: 13,9 euro.

Godziny otwarcia: codziennie oprócz niedzieli 09:00 – 17:30.

Adres: Michaelerkuppel, 1010 Wien, Austria.

Ratusz w Wiedniu (niem. Wiener Rathaus).

    Budynek pochodzi z XIX wieku i jest kolejnym już przykładem historyzmu w austriackiej stolicy. Niepodważalny neogotyk. Niestety nie mogliśmy zrobić zdjęcia całego obiektu, gdyż odbywał się jakiś festiwal i scena zasłaniała nam widok na ratusz.

Ratusz w Wiedniu.

Koszt: bezpłatnie.

Godziny otwarcia: codziennie oprócz niedzieli 10:00 – 18:00.

Adres: Friedrich-Schmidt-Platz 1, 1010 Wien, Austria.

Aktywne zwiedzanie?

    Sarah, nasza gospodyni w Wiedniu użyczyła nam dwa rowery, dzięki czemu mogliśmy w ciekawy sposób eksplorować miasto. W miły i ekologiczny sposób, zwiedziliśmy różne oddalone od centrum miejsca (między innymi wspomnianą wcześniej spalarnię śmieci), jednocześnie nie wydając niepotrzebnie kasy na metro xD Miasto jest dobrze przystosowane do tego typu aktywności, ścieżki rowerowe są niemalże wszędzie.

Jazda na Rowerze To Dobry Sposób Na Odkrywanie Uroków Miasta.

Park Rozrywki Prater.

    Koniecznością była również wizyta w szeroko znanym parku rozrywki. Co jest bardzo fajne, na sam teren wchodzi się za darmo, płacić należy dopiero, kiedy korzystacie z atrakcji. My obskoczyliśmy niemalże wszystkie kolejki górskie! Bawiliśmy się niesamowicie! Największą atrakcją jest Diabelski Młyn (niem. Wiener Riesenrad), który oferuje piękne widoki na Wiedeń. Koło kręci się bardzo powoli. Idealnie, by móc rozkoszować się panoramą tego niezwykłego miasta. Ta ogromna karuzela mierzy ponad 60 metrów wysokości, działa od 1897 roku i jest jednym z najstarszych urządzeń tego typu.

Park Rozrywki Prater i Jego Diabelski Młyn.

Koszt: wejście bezpłatne, płacimy dopiero za poszczególne atrakcje (1,5 – 5 euro).

Godziny otwarcia: 24/7.

Adres: 1020 Wiedeń, Austria.

Jedzenie!

      Jak zawsze, wypada zjeść smacznie i regionalnie oczywiście. Wiedeń również do najtańszych miast nie należy. Poszukiwania idealnego miejsca nie należą zatem do najłatwiejszych. Sarah poleciła nam budkę z jedzeniem na Targu Naschmarkt. Oczywiście mowa o tradycyjnych kiełbaskach! Te były wyśmienite! Po prostu rozpływały się w ustach…

Targ Naschmarkt i Nasze Kiełbaski 😛

Coś jeszcze?!

    To jeszcze nie koniec naszej relacji z magicznego miasta Wiedeń. Następnym razem – pałac Schönbrunn. Kolejne miejsce, które wypada zobaczyć. 

Inne zdjęcia z Wiednia:

Wiedeń, Wiedeń i jeszcze raz Wiedeń!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *