Piramidy w Bośni i Hercegowinie…. Piramidy pewnie znacie z Egiptu, Nubii czy Meksyku. A można znaleźć je o wiele bliżej… W malutkiej miejscowości Visoko pod ciężką warstwą drzew i gleby kryją się prawdziwe archeologiczne skarby! Przez wieki znane tylko miejscowym, którzy żyjąc u stóp dużej, ewidentnie stożkowatej góry, mieli pewność co kryje się pod ziemią. Na ten temat było cicho, aż do 2005 roku. Kiedy to do biednej mieściny przyjechał Semir Osmanagić, archeolog-amator, czy pseudo-archeolog jak wolą go określać inni… Wyblakła koszula, materiałowe spodnie o kolorze piasku, kapelusz fedora i nienaganny uśmiech. Powiedziałbyś Indiana Jones! I wcale nie byłaby to taka duża pomyłka… 

Z Archiwum Podróżnika oraz Semir Osmanagić. Właśnie ten Pan Odkrył Piramidy w Bośni. Tunnel Ravne i Turyści nad Megalitem.

Visoko, Toż To Rzut Beretem Od Stolicy.

    Z Sarajewa do Visoko autobusy dojeżdżają kilka razy dziennie. Niecała godzina drogi i ponad 30 kilometrów na północ od Sarajewa (klik) i jesteśmy w Visoko. Nazwa miejscowości pochodzi od wzgórza górującego nad mieściną – Visocica (bośn. Visočica), gdzie do dzisiaj zachowały się resztki XIV-wiecznych ruin. To jest właśnie nasza domniemana Piramida Słońca.

    Wysiada się na mocno zaniedbanym i śmierdzącym dworu autobusowym w Visoko. Krótki spacerek do centrum… I już widzimy wszechogarniającą biedę. Osada, która lata świetności przeżywała w średniowieczu, powoli umiera. Może odkryte Piramidy zmienią bieg wydarzeń?

Piramidy w Bośni (a Wśród Nich Najlepiej Znana – Piramida Słońca) Leżą w Okolicy Miejscowości Visoko, 30 km Od Sarajewa.

Organizacja Noclegu.

    Nadchodzi wieczór. I tak dobrze, że nie przyjechaliśmy tutaj w środku nocy! 😛 Jest doskonały czas na tanią kolację w małej restauracyjce przy drodze, zakupy i poszukiwanie miejsca na nocleg. Ja zostałam z bagażami, a Piotrek obiegł okoliczne… hmm… parki i pola w poszukiwaniu miejsca na rozbicie namiotu. Jest! Od razu za ostatnim (opuszczonym!) budynkiem jakiejś fabryki jest mała polanka. Trochę pochyła, ale się nada. Tam będziemy spać. Teraz można już spokojnie zarzucić ciężar na plecy i szybkim krokiem zorganizować sobie kolację i może… jakieś winko na wieczór? 😛

    I spaliśmy sobie tak. Niemalże u stóp piramidy 😛 Popijaliśmy wino i liczyliśmy na fajne nocne zdjęcia. Niestety latarnie psuły cały efekt… A miało być tak pięknie… Zdjęcia nieba, księżyc w pełni i złowrogi kształt piramidy. Tak to sobie wyobraziliśmy. Wy też możecie 😛

    Generalnie była sobota. Dzień hucznych zabaw. Nie inaczej było w Visoko. Na ulicach gwar, w barach i restauracjach potańcówki, śmiechy i rozśpiewane głosy. Ojj… bawili się do późnych godzin nocnych i nic nie było w stanie ich zagłuszyć. Do czasu… kiedy muzułmańscy wierni zgromadzili się w meczetach. To był pierwszy moment kiedy na tej wyprawie poczuliśmy się daleko od domu. Kiedy na tej pustej łące, dosłownie z każdej strony świata, słyszeliśmy muzułmańskie modły. Były dosłownie wszędzie. Z naszego „domku” widać było chyba z 5 świątyń. I z każdej słychać było śpiewy.

Droga Do Tunelu. Idziemy W Stronę Światła!

    Dzień zaczynamy od przepysznego Ćevapi. Wybieramy miejsce, gdzie siedzą lokalsi. Czwórka staruszków przygląda się nam z nieukrywaną wesołością i zaciekawieniem. Kiedy widzą, że na naszych talerzach ląduje to samo danie, co u nich, wesołość zmienia się w uznanie. Pani sprzedająca zgadza się zaopiekować naszymi bagażami na czas zwiedzania. Nie będzie nas pewnie prawie cały dzień.

    Posileni konkretną porcją mięsiwa, ruszamy w drogę. Oczywiście, jak to na Bałkanach latem, gorąco… Wędrówka ledwo się zaczęła, a my już mamy dosyć. Wychodzimy poza miasto, idziemy, idziemy, idziemy. No dobra, chyba nie będziemy się wygłupiać. Łapiemy stopa. Zatrzymał się… jakiś muzułmański wierny. Patrzymy po sobie, eee tam wsiadamy. Nie ma się przecież czego bać 😛 Kiedy wytłumaczyliśmy gdzie zmierzamy, ciemnooki kierowca zawrócił i ruszył w przeciwnym kierunku z piskiem opon. Cooo? Okazało się, iż oczywiście przegapiliśmy nasz skręt xD Mała czapeczka trzęsła się mocno na głowie brodatego mężczyzny. Tak się z nas śmiał 😛 Okazał się osobą miłą i niezwykle pomocną, podwiózł nas pod samo wejście do Tunelu. Wytłumaczył też, że są tutaj 2 takie miejsca, zwane jako Tunnel Ravne oraz Tunnel Ravne II (my czytaliśmy o tunelu KTK…, ale niech będzie i tak). Był w obu i poleca ten pierwszy. Tam właśnie zmierzamy.

Tunnel Ravne. Droga Do Wnętrza Piramidy.

    Cholerka. Już czujemy, że będzie zimno. Chłód wieje z tunelu, a my oczywiście nie mamy nic ze sobą. Nawet jednego głupiego sweterka… Chociaż pewnie podczas późniejszej wędrówki sami sobie za to podziękujemy 😛

    Bilety kupione, grupa już się zbiera. Prowadzić nas będzie bardzo sympatycznie wyglądająca młoda dziewczyna. Boże… Jak ona włożyła kask na te loki??? Przecież to nie może być stabilne 😛 Ale zostawmy już panią przewodnik w spokoju. Wchodzimy do tunelu. Eee nie jest tak źle. Przyjemna temperaturka, jakieś 12 stopni na plusie, tunele oświetlone, trochę wąskie, co jakiś czas spokojnie i leniwie płynie sobie woda. 

Tunnel Ravne. Megality i Uzdrawiająca Moc.

    Brunetka prowadzi nas labiryntem korytarzy, zatrzymuje się przy wielkich, rzekomo uzdrawiających i naładowanych pozytywną energią, megalitach. Opowiada przy tym wiele ciekawych historii. Da się odczuć, że panna jest mocna zafascynowana tym, co robi. Zaczęła tutaj pracę w formię wolontariatu. Pomagała oczyszczać korytarze (cały czas potrzebują ludzi, nie krępujcie się dołączyć do drużyny! Kiedyś opowiecie dzieciom, że „budowaliście piramidy” xD), a później została, by pracować jako przewodnik. Teraz opowiada o zbawiennym klimacie tuneli (im bliżej do piramidy, tym bardziej oczyszczająca i zdrowa dla naszego mózgu atmosfera), o niewyobrażalnie starych piramidach w Visoko (datuje się je jako 14000-letnie), mówi o pismach stąd pochodzących – na megalitach widać jakieś znaki, rzekomo jest to prehistoryczne pismo runiczne, wręcz o narodzinach cywilizacji w tym właśnie malutkim i zapomnianym miejscu…

    Cała grupa chłonie nabożnie jej słowa. W momencie kiedy okrążamy ogromny (największy w tunelu) megalit, ludzie kładą na nim swoje wisiorki i przykładają do niego ręce, niektórzy kładą się na nim niemalże całym ciałem, pomrukują. Kurczę… Sami nie wiemy. Też uważamy, że świat pełen jest dziwnej i niewytłumaczalnej energii, tej dobrej jak i tej złej. Ale… Scena nad megalitem przypominała nam zebranie jakiejś fanatycznej sekty niż czyste chęci poszukiwania prawdy czy ciekawość świata. Oni już wydają się tej prawdy pewni… i trochę nawiedzeni. I mimo, że dziewczyna podaje fakty, obliczenia, tłumaczy, iż wszystkie żyły wodne zmieniają swój bieg pod tymi właśnie megalitami, że w tunelu jest źródło niezwykle zdrowej i krystalicznej, i w ogóle cudownej wody. My nadal nie jesteśmy przekonani. Ech, sceptycyzm 😛 Co nie zmienia faktu, iż zwiedzanie tunelu jest przeżyciem wartościowym!

Tunnel Ravne To Główna Atrakcja Miejscowości Visoko. Sieć Tuneli Prowadzić ma do Samej Piramidy Słońca.
Wolontariusze Wciąż Ciężko Pracują By Oczyścić Pozostałe Przejścia.

Adres: Tunnel Ravne, Visoko 71300, Bośnia i Hercegowina, Szerokość geograficzna: 43.996473, Długość geograficzna: 18.159885.

Godziny otwarcia: 9.00-19.00 codziennie (zimą może być zamykane wcześniej).

Koszt: 20 KM, dostępne również zniżki dla dzieci i młodzieży.

Piramidy w Bośni. Jak Dotrzeć Tam Szybko I Się Nie Przemęczyć? xD

    Kiedy wychodzimy na zewnątrz, uderza w nas gorąco. Chętnie zostalibyśmy pod ziemią… Nie ma jednak co narzekać, droga czeka. Aby spacerkiem dojść do piramid (samochodem też się tędy dojedzie) należy kierować się jakby za tunel, po prostu podążać dalej tą samą drogą. Później chyba jest jakiś skręt… Nie jest jednak trudno je odnaleźć.

    Poruszamy się dość ślamazarnie, woda się skończyła, ale my przecież zawsze bierzemy jej za mało. Nie jesteśmy zaskoczeni. Noga za nogą, noga za nogą. Żar z nieba jest bezlitosny, a droga oczywiście co jakiś czas faluje. Już teraz rozumiemy czemu miejscowi śmiali się z nas kiedy mówiliśmy, że chcemy pokonać trasę piechotą… Kurde nie w tej temperaturze… Ale przecież my nigdy nie słuchamy miejscowych i później opłacamy to nielichym cierpieniem. Uparcie nie chcemy się tego nauczyć.

    O cholera! Jedzie auto! Rozklekotany i upierdzielony do granic możliwości busik. Wyciągamy kciuk. Zatrzymuje się 😛 W środku 4 młodzieńców, co najmniej dwóch z nich stanowi romantyczną parę. Wsiadamy. Buchają nam dymem papierosowym w twarz… Ech… Zło konieczne. Drzwi zostają otwarte, przynajmniej jest przewiew. Dość radosna ekipa, trzeba im to przyznać. Podwieźli nas pod samą piramidę… i później z powrotem do miasta xD Z piramidy zbiegaliśmy, bo rozpętała się konkretna burza z piorunami.

    Ogólnie marsz pod górę nie jest wymagający ani długi, ale chwilami jest trochę stromo. Niejeden się tutaj wywalił, więc warto uważać. Widok jest niczego sobie, ale na pewno nie powalający. Trzeba też mieć mocno rozbudowaną wyobraźnię, by wśród okolicznych wzgórz wypatrzeć inne rzekome piramidy… Natomiast ruiny na szczycie są trochę zaniedbane i zaśmiecone. 

Piramida Słońca. Widoki na Inne Wzniesienia oraz na Miejscowość Visoko.

Adres: Piramida Słońca, Visoko 71300, Bośnia i Hercegowina, Szerokość geograficzna: 43.977259, Długość geograficzna: 18.176514.

Godziny otwarcia: bez ograniczeń.

Koszt: za darmo.

Na Szczycie Piramidy Słońca i W Sercu Ziemi – Tunnel Ravne.

    Piramidy w Bośni to zespół trzech piramid (chociaż podczas naszej wycieczki już była mowa o kilku więcej), których odkrycie zgłosił w roku 2005 kontrowersyjny Bośniak, Semir Osmanagić. Te trzy podstawowe znane są jako: Bośniacka Piramida Słońca (bośn. Bosanska Piramida Sunca), Bośniacka Piramida Księżyca (bośn. Bosanska Piramida Mjeseca) i Bośniacka Piramida Smoka (bośn. Bosanska Piramida Zmaja). 

Piramidy w Bośni oraz Tunnel Ravne to już Dość Rozpowszechniony Temat. Na Potrzeby Turystyczne Powstał Park,
Gdzie Poustawiane są Różne Labirynty Energii. Infrastruktura Przygotowana jest już na Każdego Klienta…

    Jeżeli jednak oczekujecie grobowców starożytnych władców i skrzyń pełnych skarbów u ich stóp, to uspokójcie swoją wyobraźnię. Piramidy te mają służyć innym, wyższym celom. Mają być oazą pozytywnej, wręcz „leczniczej” energii. Rzekomo mózg człowieka może relaksować się jedynie trzy razy w życiu – podczas narodzin, snu oraz wewnątrz tunelów prowadzących do piramidy i na samym jej szczycie. Im bliżej do piramidy, tym lepiej. No cóż… Wygląda na to, że naładowaliśmy się pozytywną energią 😛

    Ale czy cała ta historia jest prawdą czy to po prostu prawdziwy marketingowy geniusz sprytnego biznesmena? Nie wiadomo… Poważny świat nauki stanowczo zaprzecza całej tej teorii, a sam Semir Osmanagić wiele razy nakryty został na kłamstwie, którego nie był w stanie wytłumaczyć. Póki co brakuje poważnych dowodów, które stoją po stronie już dość słynnego odkrywcy. Archeolog nie przejmuje się tym zbytnio. Interes się kręci, Piramidy w Bośni to coraz głośniejszy temat, a zagraniczni turyści zmierzają do Visoko… Niezależnie od tego czy Piramida Słońca nią rzeczywiście jest, czy nie…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *