Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung, Lovina, Plaża Medewi

Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung i Kilka Niemiłych Sytuacji…

    Północne Bali. Trochę nieodkryte, trochę bardziej dzikie i trochę mniej turystów. Niemniej jednak nadal tłoczne, biedne i głośne. Aaaa i jeszcze też gorące 😛 O tym nie da się zapomnieć. Czy warto zapuszczać się tak głęboko w wyspę? Niby nie są to duże odległości, ale dramatycznie ślamazarny ruch samochodowy potrafi spędzić sen z powiek każdemu planującemu wyjazd kierowcy. Alternatywą jest oczywiście skuter. Ale co jeżeli poruszasz się z całym dobytkiem na plecach? Wtedy auto wydaje się złem koniecznym… Komu polecamy zapuścić się w te rejony, a kto raczej powinien wyluzować i sobie odpuścić? A może w ogóle powinniśmy sobie odpuścić? Pałac wodny Taman Ujung, wodospad Gitgit, Wodospad Aling Aling, Lovina i plaża Medewi, a może snorkeling? Co tak naprawdę nas tutaj przywiodło?

Continue reading „Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung i Kilka Niemiłych Sytuacji…”

Balijskie plaże I… Hinduska ceremonia żałobna.

    Czas porzucić okolice UBUD (oraz wszystkie przygody z tym miejscem związane – dzień 3 część 1 i część 2) i powoli ruszyć dalej celem odkrycia innych tajemnic wyspy. Nasz dzień nr 4 ma upłynąć pod znakiem plażowego lenistwa. Oczywiście na drodze ku szczęściu stanęły nam korki i ślamazarnie powolny ruch samochodowy. Ach Bali… Dodatkowo pogoda nie budziła naszych nadziei. Kiedy jednak pokonaliśmy zabójczy dystans niecałych 40 km chyba w 2 najdłuższe godziny w naszym życiu, okazało się… że tutaj pogoda jest idealna, cudowna, wyśmienita, PLAŻOWA!!! 😛 Humorki się poprawiły, czas na poszukiwanie niebiańskich plaż!

Continue reading „Balijskie plaże I… Hinduska ceremonia żałobna.”

O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.

   Dzień trzeci na wyspie Bali obfitował w wiele nietypowych i ciekawych sytuacji. Niby nie zwiedziliśmy dużo, ale nieplanowane przygody wypełniły nam czas aż z nawiązką. Szybciutko przypomnimy, że dzień zaczęliśmy nieziemskim kacem, który momentalnie wyleczyliśmy na szlaku (Campuhan Ridge Walk) a następnie podziwialiśmy słynne (i zdecydowanie warte swojej sławy) Tarasy Ryżowe w Tegalalang (klik). To jednak jeszcze nie wszystko… Nasze Przygody na Bali dopiero nabierają tempa! Szalona i ryzykowna droga, wioska Penglipuran, nieznane wśród turystów świątynie na Bali, wulkanizacyjne przygody i zrywanie kokosów… Tego dnia działo się dużo, albo i jeszcze więcej! Śmiało można rzec, iż całkowicie był to dzień pod tytułem: „Przygody Na Bali” 😛 

Continue reading „O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.”

Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD

    Rozrywający ból głowy, suchość w gardle i pragnienie, którego nie można zaspokoić łykiem wody, spadek formy i sił życiowych w każdym aspekcie, nadwrażliwość na światło i ogólne parszywe samopoczucie… Wiecie już o co chodzi? My wolimy o tym nawet nie pamiętać… Obudzić się z kacem mordercą w tropikalnym klimacie to ból, jakiego nie życzymy największemu wrogowi. Ale cóż… Sami sobie zgotowaliśmy ten los, a dzień już się zaczął i my też musimy zacząć się ruszać. Ale… zaczynamy powoli i ociężale… I do tego plan na dzisiaj nie mógł być większą karą niż to – spacer w pełnym słońcu – Campuhan Ridge Walk…, następnie jedziemy zobaczyć tarasy ryżowe Tegalalang. 

    Jest to nasz drugi dzień w UBUD (a ogólnie trzeci na wyspie). Poprzednio byliśmy na pobliskim markecie, zwiedzaliśmy świątynie i Monkey Forest (klik). Dzisiejszy dzień chyba nie będzie aż tak aktywny.. Chociaż możemy się jeszcze nielicho zaskoczyć 😛

Continue reading „Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD”

Ubud – kolebka artystów czy centrum kiczu i brudu na Bali? Indonezja, dzień drugi.

   Wracamy do naszej balijskiej opowieści! Poprzednio (klik) skupiliśmy się na mieszkańcach wyspy, ich kulturze czy po prostu naszym czysto subiektywnym wrażeniom. Dzisiaj wchodzimy w temat głębiej i przedstawiamy Wam nasz drugi dzień w Indonezji!

Continue reading „Ubud – kolebka artystów czy centrum kiczu i brudu na Bali? Indonezja, dzień drugi.”