Flag_of_Germany.svg Niemcy, nasz zachodni sąsiad, nie może narzekać na brak polskich turystów. W wielu przypadkach jest to dla nas kraj pierwszego wyboru. Niby blisko, a jednak zupełnie inny świat. Sielankowa atmosfera Bawarii, majestatyczne Alpy, domy szachulcowe, utrzymane w dobrym stanie zabytki. Wszystko to przyciąga wielu wytrawnych poszukiwaczy przygód i sezonowych urlopowiczów. Wzmożony ruch utrzymuje się również dzięki wielu naszym rodakom, na stałe mieszkającym w Niemczech.

Relacje: Szlak Romantyczny, KZ Dachau, Zugspitze Dzień I, Zugspitze Dzień II, Zamek Neuschwanstein i Monachium


Informacje Praktyczne:

  • Stolica: Berlin.
  • Języki: niemiecki (angielski jest bardzo popularny).
  • Waluta: euro. Kurs: 1 € = ok. 4 PLN
  • € (EUR) = 100 centów
  • Ceny : wyższe niż w Polsce, ale bez tragedii.
  • Najtańsze sklepy: Aldi, Lidl, Netto, Penny Markt.
  • Podróżowaliśmy samochodem na gaz (potrzebna była przejściówka – zakupiona na granicy za ok. 50 zł; ceny na 2012 rok to mniej więcej 0,8€/1l)
  • Strefa Schengen.
  • Wtyczki typowe europejskie.
  • Klimat umiarkowany, ogólnie zachęcający do zwiedzania. Oczywiście nie polecamy tylko zimowych miesięcy (chyba, że wybieracie się w góry).
  • Religia: katolicyzm i protestantyzm, chociaż wraz z ubiegłoroczną falą uchodźców sytuacja w niektórych rejonach może być inna…
  • Można pić wodę wodociągową.

Warto:

  • Planując wycieczkę do Bawarii należy zapoznać się z  miejscowościami tworzącymi tzw. Szlak Romantyczny (niem. Romantische Straße), np. Rothenburg nad Tauberem, Würzburg, Dinkelsbühl.
  • Warto zobaczyć Zamek Neuschwansteinpierwowzór zamku Disney’a.
  • Wybrać się w góry! Alpy są przepiękne. My zdobyliśmy najwyższy szczyt w Niemczech – Zugspitze (2 962 m n.p.m.)
  • Spróbować niemieckiego piwa. Może nie najlepsze na świecie, ale da się pić xD Chyba najbardziej smakował nam Paulaner.

Nie warto:

  • Tracić czas na wystawę muzealną w Obozie Koncentracyjnym w Dachau (o ile samo miejsce zmusza wręcz do reflekcji i zadumy, to muzeum jest wręcz koszmarnie wyposażone – chyba, że interesuje Was spacer wśród wydrukowanych tablic z informacjami w roli ekspozycji…).

Miejsca, które odwiedziliśmy: