Indonezja, państwo wyspiarskie w południowo-wschodniej Azji. Przez niektórych nazywane najpiękniejszym krajem świata, którego podobno główna siła drzemie w różnorodności. Ilość wysp liczona jest tu w tysiącach, tyle samo jest też różnic między mieszkającymi tam ludźmi. Inne wyznania, inne języki… To wszystko jest nieważne, bo wszyscy są Indonezyjczykami! Cudowni mieszkańcy to jednak nie wszystko, co ta republika ma do zaoferowania. Białe plaże, turkusowa woda, miliony świątyń czy smoki z Komodo… Przez kraj ten wędrować można latami i się nie nudzić. 

Relacje: Bali wprowadzenie, Ubud, Campuhan Ridge Walk i TegalalangPenglipuran Village, Padangbai, Pura BesakihTenganan Pegringsingan


Informacje Praktyczne:

  • Stolica: Dżakarta.
  • Języki: indonezyjski (oraz wiele innych… W każdym razie daliśmy radę z angielskim).
  • Waluta: rupia indonezyjska (IDR).
  • Kurs: 1 PLN = ok. 3200 IDR.
  • Ceny: podobne do polskich z wyjątkiem alkoholu (piwo ok. 15zł).
  • Największy kraj wyspiarski na świecie.
  • Przy pobycie do 30 dni, wiza nie jest potrzebna.
  • BALI: Transport na wyspie jest tani, ale także wolny ze względu na ogromne ilości aut i motocykli na drogach (w naszym przypadku pokonanie ok. 120 km zajęło ok. 5 godzin).
  • WYSPY GILI (TRAWANGAN, MENO, AIR): jedyny transpot na wyspach to cidomo, czyli bryczka konna oraz rowery.
  • BALI: Bankomaty w większych miastach są dosłownie co parę kroków. W mniejszych jest ciężej, ale łatwo znaleźć. Bardzo dobrze rozwinięte są transakcje kartą, zapłacić można nawet w mniejszych sklepach. Bankomaty są również dobrym miejscem na mały odpoczynek i ochłodę, gdyż są klimatyzowane, co w takiej temperaturze jest wręcz darem z niebios 😛
  • WYSPY GILI (TRAWANGAN, MENO, AIR): na każdej z wysp jest co najmniej 1 bankomat.
  • Wtyczki europejskie, napięcie 220V.
  • Wyróżniamy porę suchą (maj-październik) i deszczową (listopad-kwiecień). Pora sucha – chłodniej, szczyt sezonu, turyści i wyższe ceny. Pod koniec pory suchej roślinność na pewno nie będzie wyglądać tak atrakcyjnie jak po porządnym nawodnieniu, jakie daje nocna ulewa… Pora deszczowa – zielona piękna roślinność, cieplej, duszno, ceny posezonowe, mało turystów, łatwiejsze targowanie, puste hostele, ale czasami pada… Wyjazd w porze deszczowej jest pewnym ryzykiem, chociaż wcale nie musi padać. MY WYBRALIŚMY PORĘ DESZCZOWĄ (w sumie sam początek – listopad).
  • Religie: islam, chrześcijaństwo (protestantyzm, katolicyzm), hinduizm, buddyzm.
  • Aby prowadzić samochód, koniecznie międzynarodowe prawo jazdy.
  • Lewostonny ruch drogowy.
  • Szczepienia: WZW A – zalecane, WZW B – zalecane, Żółta gorączka (żółta febra) – niekonieczne, BTP (błonnica, tężec, polio) – zalecane, Dur brzuszny (tyfus) – zalecane, Wścieklizna – zalecane, Japońskie zapalenie mózgu – zalecane, Meningo-koki (a+c) – niekonieczne
  • Nie pić wody wodociągowej!
  • Lepiej nie okazywać negatywnych uczuć, jest to bardzo źle postrzegane. W świątyniach hinduistycznych wręcz obraźliwe.

Warto:

  • Spróbować dosłownie każdego indonezyjskiego dania.
  • Wejść w interakcje z mieszkańcami (oczywiście nie mówimy o handlowcach czy taksówkarzach)
  • Odwiedzać miejsca nieturystyczne gdzie zazwyczaj jest ciekawiej oraz taniej.
  • Zwiedzić wyspy Gili (nasz faworyt to leniwe Gili Meno z najlepszymi miejscami do snorkowania).
  • BALI: Monkey Forest Sanctuary, tarasy ryżowe w Tegalalang.

Nie warto:

  • Dokładnie planować… Napięty grafik dostarczy Wam tylko niepotrzebnych nerów, gdyż indonezyjczycy mają baaardzo luźne podejście do czasu. Nigdzie się nie spieszą i w sumie nie ważne która jest godzina xD
  • Tracić czasu w Kucie (dla nas był to dosłownie tylko przejazd). Bród, smród i ubóstwo w naprawdę złym znaczeniu.
  • Odwiedzać wielu świątyń… Nie wierzymy, że to piszemy, no, ale to prawda… One wyglądają interesująco głównie na zewnątrz… Wewnątrz zazwyczaj jest mały ołtarzyk i ewentualnie parasol… Nic czego nie możecie zobaczyć w milionie innych świątyń, rozsianych po całej wyspie (tych małych i zaniedbanych, nieodwiedzanych przez turystów). Plusem jest oczywiście niska cena, więc nawet jeżeli chcecie sobie zrobić wycieczkę po wszystkich większych, nie zbankrutujecie.
  • Słuchać taksówkarzy.

Miejsca, które odwiedziliśmy: