Islandia. Państwo północnoeuropejskie położone na wyspie o tej samej nazwie oraz kilku mniejszych. Razem z Finlandią oraz krajami skandynawskimi tworzy grupę państw nordyckich. Pod względem geologicznym jest to najmłodsza część europejskiego kontynentu. Duża część wyspy wygląda na „niedokończoną”, na pierwszy rzut oka stwierdzić można, iż natura nie powiedziała tutaj jeszcze ostatniego słowa. Lodowce, gejzery, gorące źródła, czynne wulkany, wodospady, dość nieprzyjemny zapach siarki… Amatorzy pieszych wędrówek i zapaleni odkrywcy zakochają się w tym miejscu! Jeżeli kapryśna pogoda Wam nie straszna i cenicie sobie dobrą przygodę ponad wszystko, Islandia jest dla Was!

Relacje: Przygotowania do wyjazdu, Złoty KrągGorąca Rzeka w Hveragerði, Święta Bożego Narodzenia na Islandii, Wraki na Islandii (samolot + statek)


Informacje Praktyczne:

  • Stolica: Reykjavík.
  • Języki: islandzki (angielski – wszyscy mieszkańcy są właściwie dwujęzyczni, po angielsku porozumiecie się w stopniu co najmniej średniozaawansowanym nawet z najstarszą napotkaną osobą. Większość będzie zapewne lepiej mówić po angielsku niż Wy… ).
  • Waluta: korona islandzka (ISK).
  • Kurs: 1 PLN = 28 ISK.
  • Wiza niepotrzebna. Strefa Schengen.
  • Ceny: horrendalnie wysokie w porównaniu z cenami w Polsce. My porównywaliśmy do cen londyńskich, które jak zapewne wiecie również do tanich nie należą. Ceny islandzkie są jednak wyższe.
  • Praktycznie wszędzie można płacić kartą.
  • Płatność za tankowanie TYLKO kartą w automacie obok dystrybutora. Najpierw płacimy, potem tankujemy. Można wybrać opcję pełnego tankowania bądź wybrać kwotę, którą przeznaczamy na paliwo.
  • 2 rodzaje wtyczek: wtyczki europejskie, napięcie 230V oraz wtyczki płaskie. Do tych drugich oczywiście konieczna jest przejściówka.
  • Wyróżnia się porę letnią oraz zimową. Lato – krótkie i dość chłodne (temp. w dzień ok. 11 stopni Celsjusza), natomiast zima jest długa, ale bez większych mrozów. Uczucie zimna daje nie niska temperatura, a szalejące często wiatry, czy deszcze. Latem dni są długie, a słońce chowa się na jakieś 3 godziny – jest wówczas szaro (na północy kraju nawet nie), natomiast zimą za dzień uznaje się lekką szarówkę mniej więcej od 12 w południe do godziny 16.
  • Religia państwowa to luteranizm.
  • Polskie prawo jazdy jest uznawane.
  • Prawostronny ruch drogowy.
  • Szczepienia: WZW A – niekonieczne, WZW B – niekonieczne, Żółta gorączka – niekonieczne, BTP – zalecane Dur brzuszny – niekonieczne, Wścieklizna – niekonieczne, Japońskie zapalenie mózgu – niekonieczne, Meningo-koki (a+c) – niekonieczne
  • Woda wodociągowa jak najbardziej zdatna do picia. Należy mieć jednak świadomość, że islandzka woda pachnie siarką (zapach zgniłych jajek).
  • Ciekawostka: Islandczycy nadal wierzą w elfy i trole 😛 Jak sami mówią jest to nieszkodliwa i śmieszna wiara. Czy nieszkodliwa? Przez elfy przerywali budowy dróg i mostów… No, cóż. Przynajmniej nie ingerują w naturę 😛

Warto:

  1. Golden Circle, czyli Złoty Krąg na Islandii (tzn. Þingvellir National Park, wodospad Gullfoss oraz obszar geotermalny – Dolina Haukadalur).
  2. Zaliczyć kąpiel w gorącej rzece (Hveragerði).
  3. Jökulsárlón (isl. laguna lodowcowa), Diamond Beach oraz sam lodowiec w Parku Narodowym Vatnajökull.
  4. Okolice jeziora Mývatn.
  5. Látrabjarg – dom miliona maskonurów.
  6. Klausturkaffi caffe – lunch buffet w godzinach 12.00-14.00.
  7. Czarne plaże: Reynisfjara oraz Djúpalónssandur.
  8. Szczelina Rauðfeldsgjá.

Nie warto:

  1. Skupiać się na stolicy. Reykjavík do wybitnie ciekawych miast nie należy. Spędziliśmy tam kilka godzin tylko dlatego, że jedna z naszych towarzyszek podróży miała wcześniejszy lot powrotny. Nawet nie mieliśmy tego punktu na naszej liście. Cała wyspa jest po prsotu ciekawsza.
  2. Korzystać z kąpieli w Spa Blue Lagoon, jest tańsza alternatywa – Mývatn Nature Baths oraz wiele naturalnych źródeł. Blue Lagoon jest co prawda większa i ma lepszą infrastrukturę na samym basenie (chociażby ma bar na wodzie), ale w Mývatn Nature Baths również można napić się piwa, a nie jest tak zatłoczone. Taaak. Blue Lagoon (przynajmniej w sezonie) należy rezerwować wcześniej i jest wypchane po brzegi. Do Mývatn Nature Baths weszliśmy bez problemu i kolejki, czy rezerwacji. No i jest taniej, jeszcze raz powtórzymy.
  3. Deildartunguhver – w sumie takie nic… Niby gorące źródełko, niby największe, a jakoś blado wygląda przy oklicy jeziora Mývatn czy po widowisku, jakie oferuje rejon Geysir. Jak będziecie w okolicy, można zajrzeć, ale nie spodziewajcie się „ochów” i „achów”.

Miejsca, które odwiedziliśmy: