Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD

    Puk, puk. Nic się nie dzieje. PUK, PUK. Ruch w kabinie kierowcy. Chwila krzątaniny i przez okno wygląda zaspany czy lekko zdziwiony typowy pan Andrzej, Zdzisiu czy Stanisław.

– Jedzie Pan może do domu?

– A jadę, a co?

– A bo my też byśmy chcieli do domu…

    Ileż to razy powtarzała się taka, bądź podobna sytuacja… Ostatecznie autostop z Wenecji (klik) okazał się jednym z najłatwiejszych zadań, z jakimi musieliśmy zmierzyć się w czasie naszej miesięcznej przygody na południu Europy. A było to tak…

Continue reading „Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD”

Kosowo, Peja, Góry Przeklęte i Jezioro Leqinat, Czyli Spontaniczny Nocleg w Górach!

    Wybierając się z namiotem na naszą wakacyjną bałkańską przygodę założyliśmy, iż będzie nam dość ciepło zarówno za dnia jak i nocą. Po co zatem targać ze sobą dwa śpiwory, z których i tak będziemy się wykopywać? Och… Jak bardzo się myliliśmy… Skusiło nas górskie Jezioro Leqinat i malownicze Góry Przeklęte. I tak oto pewna piękna gwiaździsta noc w młodziutkim państwie – Kosowo – dała nam się nieźle we znaki. Jak można być tak nieogarniętym, niezorganizowanym i lekkomyślnym… by iść w góry pod namiot bez odpowiedniego sprzętu?! A wiemy… Trzeba mieć nieźle zakręcone w głowie, kochać ryzyko i spontaniczne decyzje 😛

Continue reading „Kosowo, Peja, Góry Przeklęte i Jezioro Leqinat, Czyli Spontaniczny Nocleg w Górach!”

Początek polowania na wampiry, czyli wjazd do Transylwanii.

    Nasz pierwszy post o Rumunii (klik) traktował o początku podróży, pokonanej przez nas trasie, noclegach oraz wiejskim pięknie północno-zachodniej części kraju. Teraz opuszczamy Maramuresz (rum. Maramureș) i ruszamy w dalszą drogę. Transylwania, ta kraina historyczna jest naszym kolejnym celem!

Continue reading „Początek polowania na wampiry, czyli wjazd do Transylwanii.”