Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD

    Puk, puk. Nic się nie dzieje. PUK, PUK. Ruch w kabinie kierowcy. Chwila krzątaniny i przez okno wygląda zaspany czy lekko zdziwiony typowy pan Andrzej, Zdzisiu czy Stanisław.

– Jedzie Pan może do domu?

– A jadę, a co?

– A bo my też byśmy chcieli do domu…

    Ileż to razy powtarzała się taka, bądź podobna sytuacja… Ostatecznie autostop z Wenecji (klik) okazał się jednym z najłatwiejszych zadań, z jakimi musieliśmy zmierzyć się w czasie naszej miesięcznej przygody na południu Europy. A było to tak…

Continue reading „Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD”