Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD

    Puk, puk. Nic się nie dzieje. PUK, PUK. Ruch w kabinie kierowcy. Chwila krzątaniny i przez okno wygląda zaspany czy lekko zdziwiony typowy pan Andrzej, Zdzisiu czy Stanisław.

– Jedzie Pan może do domu?

– A jadę, a co?

– A bo my też byśmy chcieli do domu…

    Ileż to razy powtarzała się taka, bądź podobna sytuacja… Ostatecznie autostop z Wenecji (klik) okazał się jednym z najłatwiejszych zadań, z jakimi musieliśmy zmierzyć się w czasie naszej miesięcznej przygody na południu Europy. A było to tak…

Continue reading „Autostop i Droga na Wesele: Włochy – Polska! Oraz… Wszystkie Przeciwności Losu w Międzyczasie xD”

Islandia – prawdziwy raj czy nieosiągalny biegun zimna?

    Szybciutko odpowiemy na postawione przez nas pytanie. To jest RAJ, nie ma co owijać w bawełnę. Powiemy więcej, Islandia była dla nas kierunkiem wymarzonym i odkładanym przez co najmniej 4 lata. A to kasa, a to praca, a to niepasujące terminy. Zawsze coś. Niestety trudno jest sprostać wymaganiom dorosłego życia. Jednak pewnego dnia powiedzieliśmy DOŚĆ! Jasne, że wydamy dużo. Wydamy, bo warto! Praca? Hmmm… Powiedzmy, że nie ta, to inna 😛 A Terminy terminami, nigdy czas nie jest idealny. Kupiliśmy bilety i potem już było z górki 😛 Zaczynamy SPEŁNIAĆ MARZENIA!!!

Continue reading „Islandia – prawdziwy raj czy nieosiągalny biegun zimna?”

O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.

   Dzień trzeci na wyspie Bali obfitował w wiele nietypowych i ciekawych sytuacji. Niby nie zwiedziliśmy dużo, ale nieplanowane przygody wypełniły nam czas aż z nawiązką. Szybciutko przypomnimy, że dzień zaczęliśmy nieziemskim kacem, który momentalnie wyleczyliśmy na szlaku (Campuhan Ridge Walk) a następnie podziwialiśmy słynne (i zdecydowanie warte swojej sławy) Tarasy Ryżowe w Tegalalang (klik). To jednak jeszcze nie wszystko… Nasze Przygody na Bali dopiero nabierają tempa! Szalona i ryzykowna droga, wioska Penglipuran, nieznane wśród turystów świątynie na Bali, wulkanizacyjne przygody i zrywanie kokosów… Tego dnia działo się dużo, albo i jeszcze więcej! Śmiało można rzec, iż całkowicie był to dzień pod tytułem: „Przygody Na Bali” 😛 

Continue reading „O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.”