Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung, Lovina, Plaża Medewi

Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung i Kilka Niemiłych Sytuacji…

    Północne Bali. Trochę nieodkryte, trochę bardziej dzikie i trochę mniej turystów. Niemniej jednak nadal tłoczne, biedne i głośne. Aaaa i jeszcze też gorące 😛 O tym nie da się zapomnieć. Czy warto zapuszczać się tak głęboko w wyspę? Niby nie są to duże odległości, ale dramatycznie ślamazarny ruch samochodowy potrafi spędzić sen z powiek każdemu planującemu wyjazd kierowcy. Alternatywą jest oczywiście skuter. Ale co jeżeli poruszasz się z całym dobytkiem na plecach? Wtedy auto wydaje się złem koniecznym… Komu polecamy zapuścić się w te rejony, a kto raczej powinien wyluzować i sobie odpuścić? A może w ogóle powinniśmy sobie odpuścić? Pałac wodny Taman Ujung, wodospad Gitgit, Wodospad Aling Aling, Lovina i plaża Medewi, a może snorkeling? Co tak naprawdę nas tutaj przywiodło?

Continue reading „Północne Bali: Wodospad Gitgit, Pałac Wodny Taman Ujung i Kilka Niemiłych Sytuacji…”

Tenganan Pegringsingan, Czyli Tradycyjna Balijska Wioska i Plemię Bali Aga.

    Fascynuje nas kultura, kręci nas folklor. W sumie oboje pochodzimy ze wsi/małego miasta i to właśnie wiejskie aspekty interesują nas najbardziej (nooo prawie najbardziej) xD Są takie prawdziwe, nie ma w nich fałszu i obłudy (oczywiście są też wyjątki od reguły). Mówi się, że im człowiek biedniejszy, tym lepszy, milszy, przyjemniejszy. Jak tu zatem nie kochać prostego człowieka ciężko pracującego na chleb dla siebie i swojej rodziny? Takich właśnie ludzi też szukaliśmy w Indonezji. No dobra, wiadomo, tutaj raczej nikomu się nie przelewa, więc poszukiwania nie powinny być trudne. Chodziło nam jednak o rdzennych mieszkańców, których życie nie zmieniło się jakoś diametralnie wraz z upływem czasu.

    W tym kontekście wizyta w takim miejscu, tj. prawdziwa tradycyjna wioska na wyspie Bali, zamieszkana przez tradycyjną balijską ludność – plemię Bali Aga, kręciła nas bardzo. I tak oto wylądowaliśmy tutaj, w wiosce Tenganan Pegringsingan.

Continue reading „Tenganan Pegringsingan, Czyli Tradycyjna Balijska Wioska i Plemię Bali Aga.”

Królowa Balijskich Świątyń – Pura Besakih

    Zwiedzanie indonezyjskiej wyspy Bali niewątpliwie idzie w parze ze zgłębianiem tajemnic barwnej hinduskiej kultury i religii. A jeżeli świątynie, to już na pewno ta pierwsza, największa i najważniejsza – Pura Besakih, czyli Świątynia Matka. My również nie przeoczyliśmy tej perełki. Witamy w religijnym sercu Bali!

Continue reading „Królowa Balijskich Świątyń – Pura Besakih”

O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.

   Dzień trzeci na wyspie Bali obfitował w wiele nietypowych i ciekawych sytuacji. Niby nie zwiedziliśmy dużo, ale nieplanowane przygody wypełniły nam czas aż z nawiązką. Szybciutko przypomnimy, że dzień zaczęliśmy nieziemskim kacem, który momentalnie wyleczyliśmy na szlaku (Campuhan Ridge Walk) a następnie podziwialiśmy słynne (i zdecydowanie warte swojej sławy) Tarasy Ryżowe w Tegalalang (klik). To jednak jeszcze nie wszystko… Nasze Przygody na Bali dopiero nabierają tempa! Szalona i ryzykowna droga, wioska Penglipuran, nieznane wśród turystów świątynie na Bali, wulkanizacyjne przygody i zrywanie kokosów… Tego dnia działo się dużo, albo i jeszcze więcej! Śmiało można rzec, iż całkowicie był to dzień pod tytułem: „Przygody Na Bali” 😛 

Continue reading „O tym jak przebiliśmy oponę i zjedliśmy kokosa, Bali.”

Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD

    Rozrywający ból głowy, suchość w gardle i pragnienie, którego nie można zaspokoić łykiem wody, spadek formy i sił życiowych w każdym aspekcie, nadwrażliwość na światło i ogólne parszywe samopoczucie… Wiecie już o co chodzi? My wolimy o tym nawet nie pamiętać… Obudzić się z kacem mordercą w tropikalnym klimacie to ból, jakiego nie życzymy największemu wrogowi. Ale cóż… Sami sobie zgotowaliśmy ten los, a dzień już się zaczął i my też musimy zacząć się ruszać. Ale… zaczynamy powoli i ociężale… I do tego plan na dzisiaj nie mógł być większą karą niż to – spacer w pełnym słońcu – Campuhan Ridge Walk…, następnie jedziemy zobaczyć tarasy ryżowe Tegalalang. 

    Jest to nasz drugi dzień w UBUD (a ogólnie trzeci na wyspie). Poprzednio byliśmy na pobliskim markecie, zwiedzaliśmy świątynie i Monkey Forest (klik). Dzisiejszy dzień chyba nie będzie aż tak aktywny.. Chociaż możemy się jeszcze nielicho zaskoczyć 😛

Continue reading „Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD”