Samolot Douglas Dakota DC 3 i Statek Garðar BA 64, Czyli (Nie) Opuszczone Miejsca w Islandii.

    Można by pomyśleć, że jak spadnie jakiś samolot czy jak fale wyrzucą stary wrak na brzeg, to się gruchoty uprząta i po sprawie. Może i tak, ale po co? 😛 W Islandii takie skarby mogą leżeć sobie grzecznie latami i rdzewieć na oczach zafascynowanych turystów. Ktoś by powiedział: a co Was interesuje gnijący kawałek blachy? A no interesuje… No, bo wiecie… atrakcyjności dodaje nutka tajemnicy, tragiczna w skutkach katastrofa czy aspekt historyczny. Ponadto miejsca te bywają cholernie fotogeniczne 😛 Islandia kryje wiele tego typu niespodzianek, a Samolot Douglas Dakota DC 3 i Statek Garðar BA 64 to niewątpliwe perełki w tym temacie.

Continue reading „Samolot Douglas Dakota DC 3 i Statek Garðar BA 64, Czyli (Nie) Opuszczone Miejsca w Islandii.”

Święta Bożego Narodzenia Na Islandii To Potwory i Świąteczny Kot Zjadający Dzieci… Czy Może Być Jeszcze Dziwnej?

    Ólína, śliczna okularnica. Kiedy patrzę na nią przypomina mi się taka typowa elegancka, ale trochę też straszna nauczycielka od biologii. Dziewczyna jest niezwykle sympatyczna i żywiołowa, ale pierwsze co będziecie w stanie o niej powiedzieć to fakt, iż ma głębokie badawcze spojrzenie oraz zimno i racjonalnie ocenia każdą sytuację. W ogóle z początku odbierzecie dziewczynę jako zimną i stonowaną. Jednak kiedy mówi o Islandzkich Świętach, to robi to szybko i z przejęciem, otwiera przy tym oczy tak szeroko, że nie wierzę, że da się bardziej, a ja sama do tej pory nie wiedziałam, iż drzemie w niej tyle emocji:

I oni są straszni. Jeden ma wielki nos, drugi zagląda przez okno, inny kradnie Skyr… Ale jest jeszcze Grýla, no i ten Świąteczny Kot

– Co? Świąteczny Kot?

-Tak, Świąteczny Kot i on zjada ludzi, a Grýla gotuje dzieci w wielkim kotle

    Hmm… Święta Bożego Narodzenia w Islandii na pewno nie są takie, jak je sobie wyobrażacie 😛

Continue reading „Święta Bożego Narodzenia Na Islandii To Potwory i Świąteczny Kot Zjadający Dzieci… Czy Może Być Jeszcze Dziwnej?”

Gorąca Rzeka w Hveragerði, Czyli Idealny Relaks Na Łonie Natury Tylko W Islandii!

    Wyobraźcie sobie… Góry, przestrzeń, zieleń, złowrogo buchającą z ziemi parę i rzekę. Ale nie taką zwyczajną rzekę. Niezwykłą. Rzekę, która nie zamarza, a nawet taką, która pozwala Wam zażyć relaksującej kąpieli, gdy wokół śnieg i mróz. A co jeżeli dodatkowo nad Waszymi głowami pojawi się zorza polarna? Brzmi jak bajka? Dla nas to całkiem realistyczny scenariusz. A rzeki nie musicie sobie wyobrażać. To miejsce istnieje i jest oczywiście w Islandii 😛 Mowa oczywiście o termalnej rzece w Hveragerði.

Continue reading „Gorąca Rzeka w Hveragerði, Czyli Idealny Relaks Na Łonie Natury Tylko W Islandii!”

Golden Circle – czyli Islandia w Pigułce.

    Poprzednio czytaliście jak wyglądały nasze przygotowania do wyjazdu do krainy lodu i ognia. Widzieliście jak wyglądają drogi wokół wyspy, jak spaliśmy i jedliśmy przez 9 dni pobytu (klik). Kiedy mamy już za sobą ważne sprawy praktyczne, przejdziemy do czystej zabawy. Pokażemy Wam Islandię kawałek po kawałku. A zaczniemy od spraw oczywistych…
    Jeżeli wybieracie się na Islandię, to stawiamy flaszkę, że będziecie zwiedzać tzw. Złoty Krąg (no chyba, że nie ruszacie się poza stolicę). Na tę grupę składają się trzy dość ważne islandzkie atrakcje, o których napisano już wiele mądrych i niemądrych rzeczy. Nie będziemy zatem zbytnio rozczulać się nad tematem i szybko przejdziemy do rzeczy.
    Złoty Krąg (isl. Gullni Hringurinn, eng. Golden Circle) to podobno Islandia w pigułce. Takie streszczenie dla osób, które z różnych przyczyn nie mogą sobie pozwolić na zgłębianie tajemnic wyspy. Szybka jednodniowa wycieczka z Reykjaviku obejmuje to, co w kraju najlepsze: wodospad, gejzer i park narodowy, gdzie można niemalże zajrzeć do wnętrza ziemi.

Continue reading „Golden Circle – czyli Islandia w Pigułce.”

Islandia – prawdziwy raj czy nieosiągalny biegun zimna?

    Szybciutko odpowiemy na postawione przez nas pytanie. To jest RAJ, nie ma co owijać w bawełnę. Powiemy więcej, Islandia była dla nas kierunkiem wymarzonym i odkładanym przez co najmniej 4 lata. A to kasa, a to praca, a to niepasujące terminy. Zawsze coś. Niestety trudno jest sprostać wymaganiom dorosłego życia. Jednak pewnego dnia powiedzieliśmy DOŚĆ! Jasne, że wydamy dużo. Wydamy, bo warto! Praca? Hmmm… Powiedzmy, że nie ta, to inna 😛 A Terminy terminami, nigdy czas nie jest idealny. Kupiliśmy bilety i potem już było z górki 😛 Zaczynamy SPEŁNIAĆ MARZENIA!!!

Continue reading „Islandia – prawdziwy raj czy nieosiągalny biegun zimna?”