Alternatywny Paryż. Nietypowe Atrakcje i Syndrom Paryski.

Alternatywny Paryż. Nietypowe Atrakcje i Syndrom Paryski.

    Alternatywny Paryż, czyli tym razem nie o zakochanych, nie o wspaniałościach kulturalnych z Luwrem na czele i nie o znienawidzonej przez Francuzów a uwielbianej przez turystów Wieży Eiffla. Bo wierzcie lub nie, ale Paryż to nie tylko Moulin Rouge i Łuk Triumfalny. Paryż to kolorowe budynki, sztuka uliczna rozkwitająca na każdym rogu, co najmniej ciekawa dzielnica Belleville, pełen wspaniałych znalezisk targ Le Marché aux Puces de St-OuenTo miasto woła o to, by je kochać, by się nim zachwycać. Nie tylko tymi typowymi atrakcjami, ale miastem samym w sobie. Dlaczego zatem tak wiele osób dotyka syndrom paryski?

Continue reading „Alternatywny Paryż. Nietypowe Atrakcje i Syndrom Paryski.”

Marsylia, Prowansja. Stolica Prowansji to Stary Port, Doskonała Kuchnia i Zabytki, takie jak: Katedra la Major czy Bazylika Notre Dame de la Garde z Widokiem na Miasto).

Marsylia, Prowansja. Czyżby Południowa Francja budziła gorycz i rozczarowanie?

    Marsylia. Prowansja. Południowa Francja. Czy te hasła budzą jakieś skojarzenia? Zapewne najprostsze na świecie: żar z nieba, budynki z piaskowca, turkusowe wody Morza Śródziemnego, uśmiechnięte i piękne Francuzki, wyśmienita kuchnia, tanie i równie dobre wino.

    Nam Marsylia również jawiła się w jaskrawych kolorach zabarwionych południowym słońcem. Gdzieś jednak cichy głos podpowiadał nam, iż niektórzy Francuzi nazywają stolicę Prowansji pierwszym arabskim miastem na południe od Paryża… Odpychaliśmy te myśli jak najdalej od siebie. Niestety okazało się, iż w powiedzeniu tym jest sporo prawdy…

Continue reading „Marsylia, Prowansja. Czyżby Południowa Francja budziła gorycz i rozczarowanie?”

Alternatywny Londyn, Czyli głośne Camden Town, urokliwe Little Venice i łączący je Regent's Canal

Alternatywny Londyn, Czyli głośne Camden Town, urokliwe Little Venice i łączący je Regent’s Canal.

    Londyn. Metropolia. Miejska dżungla. Ścisk i tłumy. Zwiedzanie w takich warunkach do najprzyjemniejszych nie należy… Ale jak odmówić sobie spotkań z zabytkami takiego kalibru, jak właśnie te londyńskie? Ostatecznie większość szanujących się turystów zajrzy do stolicy Wielkiej Brytanii chociażby raz w życiu. Miejsce pokocha bądź znienawidzi. Nie ma innej opcji. Ale nawet jeżeli negatywne uczucia biorą górę, to i tak znajdziecie tutaj coś, co Wam odpowiada. Chociażby jeden kąt czy dzielnicę, która Was zainteresuje. Dla mnie jest to Camden TownLittle Venice oraz łączący je Regent’s Canal. Moje ulubione miejsca w Londynie 😛 Alternatywny Londyn, tak lubię je określać…

Continue reading „Alternatywny Londyn, Czyli głośne Camden Town, urokliwe Little Venice i łączący je Regent’s Canal.”

Amsterdam, Miasto Grzechu – Prostytucja i Narkotykowy Raj...?

Amsterdam, Miasto Grzechu – Prostytucja i Narkotykowy Raj…?

    Amsterdam. Dzielnica Czerwonych Latarni, miękkie narkotyki w osiedlowych sklepach, mocno rozwinięty street art oraz wąskie uliczki tu i ówdzie poprzeplatane kanałami. Idealne miejsce na imprezę czy weekendowe zapomnienie o trudach życia codziennego… Czy rzeczywiście to miasto jest jakie jak je malują? Rozpustnicy i naćpani nastolatkowie na ulicach? Gdzie kończy się prawda, a zaczyna mit? I czy to są w ogóle mity…?

Continue reading „Amsterdam, Miasto Grzechu – Prostytucja i Narkotykowy Raj…?”

Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD

    Rozrywający ból głowy, suchość w gardle i pragnienie, którego nie można zaspokoić łykiem wody, spadek formy i sił życiowych w każdym aspekcie, nadwrażliwość na światło i ogólne parszywe samopoczucie… Wiecie już o co chodzi? My wolimy o tym nawet nie pamiętać… Obudzić się z kacem mordercą w tropikalnym klimacie to ból, jakiego nie życzymy największemu wrogowi. Ale cóż… Sami sobie zgotowaliśmy ten los, a dzień już się zaczął i my też musimy zacząć się ruszać. Ale… zaczynamy powoli i ociężale… I do tego plan na dzisiaj nie mógł być większą karą niż to – spacer w pełnym słońcu – Campuhan Ridge Walk…, następnie jedziemy zobaczyć tarasy ryżowe Tegalalang. 

    Jest to nasz drugi dzień w UBUD (a ogólnie trzeci na wyspie). Poprzednio byliśmy na pobliskim markecie, zwiedzaliśmy świątynie i Monkey Forest (klik). Dzisiejszy dzień chyba nie będzie aż tak aktywny.. Chociaż możemy się jeszcze nielicho zaskoczyć 😛

Continue reading „Campuhan Ridge Walk, czyli jak radzimy sobie z kacem w tropikach, Bali xD”