Zagubieni w Labiryncie Wąskich Uliczek Medyny, Fez.

     Nasz pierwszy skromny wypad do Afryki trwał niecałe 4 dni (przylecieliśmy w nocy 19.03.2017, a wracaliśmy w południe 22.03.2017. Na Fez poświęciliśmy nieco ponad 1 dzień, ponadto byliśmy również w miejscowości Taza oraz pobliskim Parku Narodowym Tazekka. Może czasu dużo nie było, ale na pewno wykorzystaliśmy w stu procentach to, co mieliśmy. Szkoda było wracać, gdyż dopiero zaczynaliśmy wczuwać się w panujący wokoło klimat, kiedy podróż dobiegła końca… Jedno, co wiemy na pewno, pokochaliśmy MAROKO!!!

Continue reading „Zagubieni w Labiryncie Wąskich Uliczek Medyny, Fez.”

W Krainie Czerwonego Smoka. Południowa Walia.

    Poświąteczny (27-31.12.2015) wyjazd (cel: Walia) to póki co nasz najlepszy sposób na celebrację Bożego Narodzenia w nierodzinnym gronie. W kilka dni objechaliśmy niemalże cały ten niewielki, ale jakże piękny kraj. Zimowa szarówka może nie pozwoliła nam w pełni rozkoszować się pięknem tutejszej przyrody, ale nie można zaprzeczyć, iż ta pora roku nadaje Walii specyficzny klimat. Tak właśnie wyobrażaliśmy sobie Rhossili i kliffy w Pembrokeshire. Wietrznie, trochę niegościnnie i jeszcze raz wietrznie 😛 

Continue reading „W Krainie Czerwonego Smoka. Południowa Walia.”

Ubud – kolebka artystów czy centrum kiczu i brudu na Bali? Indonezja, dzień drugi.

   Wracamy do naszej balijskiej opowieści! Poprzednio (klik) skupiliśmy się na mieszkańcach wyspy, ich kulturze czy po prostu naszym czysto subiektywnym wrażeniom. Dzisiaj wchodzimy w temat głębiej i przedstawiamy Wam nasz drugi dzień w Indonezji!

Continue reading „Ubud – kolebka artystów czy centrum kiczu i brudu na Bali? Indonezja, dzień drugi.”